Jak rozmawiać z dzieckiem o koronawirusie.


Od kilku tygodni w naszych codziennych rozmowach często pojawia się temat pandemii i koronawirusa. Ten przerażający dla dorosłych temat trzeba poruszyć również z dzieckiem, które z dnia na dzień zostało wyrwane ze swojego codziennego, znanego i bezpiecznego mu świata. Dzieci w wieku przedszkolnym nie rozumieją wszystkiego, co wychwycą z rozmów dorosłych czy wiadomości telewizyjnych, jednak widzą i odczuwają, że dzieje się coś bardzo złego. Przedszkolaki przestały uczęszczać do przedszkola w którym spędzały dzień na zabawie z rówieśnikami, zostały im odebrane codzienne spacery i zabawy na placu zabaw. Widzą, ze część rodziców nie wychodzi już do pracy, cześć pracuje przy komputerze, a ich starsze rodzeństwo uczy się w domu. Nie mogą odwiedzać swoich przyjaciół i zabrano im wszystko co było dla nich normalnością. Dzieci boją się tego co nieznane i niezrozumiałe, dlatego też rolą dorosłych jest wytłumaczenie czym jest koronawirus i jak można się przed nim ustrzec. Dzieci muszą zrozumieć dlaczego nie mogą wychodzić z domu i muszą ograniczyć swoją codzienną aktywność. Podstawą rozmowy z dzieckiem również i w tym przypadku powinna być prawda – oczywiście dostosowana do wieku i psychiki dziecka. Przekazanie istotnych informacji pozwoli dziecku ukoić jego lęki i da poczucie tak potrzebnego bezpieczeństwa. Nie mówimy, że mamy dodatkowe wakacje i przedszkole jest zamknięte z niewiadomych przyczyn. Mówimy o tym, że jest to choroba, którą można się zarazić poprzez kontakt z drugą osobą i dlatego wszyscy musimy siedzieć w domu. Tłumaczymy, że ten szczególny czas musimy spędzić dbając szczególnie o swoje zdrowie właśnie po to żeby wrócić do normalnego i znanego świata. Dzieci w wieku przedszkolnym wiedzą czym jest choroba i na czym polega leczenie, dlatego zrozumieją tak uporządkowane i proste informacje. Może w tym również pomóc przeczytanie dziecku Bajki O Królu Wirusie autorstwa Doroty Bródki. Spokój i opanowanie dorosłych pomoże dziecku oswoić tą trudną sytuację i sprawi, że będzie ono czuło się bezpieczniejsze i mniej zestresowane.
Agnieszka