O chłopie i złotej rybce

Drodzy Rodzice, kochane dzieciaki serdecznie witam Was w kolejnym dniu zabawy z nami na odległość. Przesyłam Wam kilka zabaw na dzień dzisiejszy – piątek 12.06.2020r.Wstawajcie śpiochy, czas na zabawę z nami. Mam nadzieję, że miło spędzicie dzisiejszy dzień. W dniu dzisiejszym proponuję wysłuchanie bajki, oraz trochę ćwiczeń gimnastycznych.

Posłuchajcie uważnie bajki „O chłopie i złotej rybce”

Był pewien chłop, co już czterdzieści lat łowił ryby, ale bardzo mu się nie wiodło. Raz zarzucił sieci – wyłowił tylko morską trawę; zarzucił je drugi raz, patrzy, a tu rybka, nieduża, ale złota. Dopieroż to rybka prosi go, żeby ją puścił do wody:
– Puść mnie, co tylko będziesz chciał, to ci dam – powiada rybka.
Tak go prosiła, że ją w końcu puścił. Wraca chłop do domu i mówi do żony:
– Wiesz, złapałem dzisiaj złotą rybkę, alem ją puścił, bo bardzo o to prosiła. Tyle, że mi obiecała, że co tylko będę chciał, to mogę dostać.
Żona na to:
– Oj, głupiś, głupi. Idź zaraz i poproś ją, żeby nam dała nowe koryto, bo stare się nam rozsypało.
Poszedł chłop do morza, stanął na brzegu, zdjął czapkę i prosi, żeby rybka dała im nowe koryto. Wyszła rybka nad wodę i przemówiła:
– Idź do domu, idź.
Wraca chłop do domu, patrzy, stoi przed chałupą nowe koryto. Żona się
ucieszyła, ale pomyślała sobie: Jak tak, to i więcej mogłaby nam rybka dać.
– Idźże do niej, poproś, żebym była gospodynią z własnym gruntem i nową chałupą.
Poszedł chłop nad wodę, zdjął kapelusz, ale nie śmie nic mówić.

Wychyla się rybka z fali i pyta:
– Czego jeszcze chcesz?
Wytłumaczył jej, czego się żonie zachciało, a rybka mu na to, żeby wracał do domu. Wraca chłop, patrzy, a tam stoi nowa chałupa, a jego żona już bogatą gospodynią, chodzi sobie, nic nie robi, tylko pokrzykuje na parobków i służące. Jeszcze tego było jej za mało; po jakimś czasie powiada znów do męża zachłanna kobieta:
– Idź no do tej twojej rybki, powiedz jej, żebym została wielką panią, z własnym dworem, końmi, powozem i służbą.
Poszedł, poprosił, wraca do domu, a tu jego żona, ubrana w piękną suknię, siedzi sobie i wydaje rozkazy służbie, nic nie robi. Ale i to jej nie starczyło, znów wysyła chłopa z nowym zadaniem:
– Na co mi być panią, kiedy mogę być samą królową. Idź, powiedz rybce, żeby mi tu stanął pałac królewski, a ja żebym była w nim królową.
Poszedł chłop nad wodę, a rybka i to zrobiła. Przychodzi do domu, a tu jego żona chodzi w koronie, pełno pań i panów, służby i strażników z pałaszami; pytają go, czego tu chce. On na to, że do żony, czyli królowej, chciałby się dostać. Roześmieli się na to, a żona nie chciała na niego patrzeć, kazała go wygnać i psami poszczuła. Tak było przez tydzień, królowa z samymi królami się zabawiała, a
po tygodniu kazała zawołać męża i mówi: Mało mam służby, idź no do rybki i powiedz jej, żeby przyszła do mnie na służbę.
Chłop się zląkł, ale co było robić. Poszedł nad wodę, czapkę zdjął, przeprasza rybkę i powiada jej, czego znów żonie się zachciało. Rybka na to nic się nie odezwała, tylko machnęła ogonkiem w obie strony i znikła w fali. Pomedytował chłop chwilę, a potem wraca do domu. Patrzy – nie ma zamku królewskiego, ani służby, ani panów, stoi stara chałupa pod lasem, jak stała, a jego żona siedzi na progu, płacze i zszywa podarte sieci.

Po wysłuchaniu bajki odpowiedzcie na pytania:

– Kto występował w tej bajce?

– Jak myślicie kto w bajce był dobrą osobą a kto złą?

– Jak zachowywała się żona rybaka?

– Kto został ukarany w bajce?

Teraz czas na ćwiczenia gimnastyczne. Wskoczcie w wygodny strój: spodenki i koszulkę i zaczynamy ćwiczenia. Poproście mamusię, tatusia, brata, czy siostrę o ręcznik. Zwińcie ręcznik w rulon.

Kolejne ćwiczenia gimnastyczne to „Ruletka”. Zakręć kołem i wykonaj odpowiednie ćwiczenie.

Dziękuje za wspólną zabawę. Pozdrawiam Małgorzata T.